niedziela, 3 maja 2015

Warszawka, czyli jak spędziłam jeden dzień z przerwy majowej


   Jak wiadomo, od piątku rozpoczął się 'długi' weekend majowy. Napisałam w cudzysłowie, bo sami doskonale wiemy, że jeden dzień wolnego nie daje za wiele. 
No więc w sobotę, wraz z Wiktorią postanowiłyśmy wybrać się na zakupy i małą, skromniutką sesje. Dlatego ten post bedzie inny, poświęcony chwili odpoczynku dla mnie od nauki i chwili odpoczynku dla rodziców, gdyż kuchnia bedzie do ich dyspozycji przez cały dzień.


  Wyjechałysmy około godziny 13. Akurat dzisiaj miał odbyć się mecz piłki nożnej : Lech Poznań - Legia Warszawa. Około stadionu aż roiło się od policji i kibiców gości, gdy nagle skm'ka zatrzymała się i usłyszałyśmy komunikat, że postój może potrwać 10 minut. Nie tak źle, bo mogło  być gorzej, ale nawet i to nie zepsuło nam dobrych humorów :) 

  Gdy dojechaliśmy do celu wybrałyśmy się do Starbucks'a na kawe i od razu wzięłyśmy się za mini sesje. 




 
 
Po wypiciu jakże wspaniałej kawy naszła nas ochota na coś do jedzenia. Rozpoczeły się poszukiwania. 




Niestety, nie znalazłyśmy nic co by nas kusiło i wtedy pojechałyśmy nazakupy, ktore pozniej okazały się bardzo udane.

 


Zostało nam chwile czasu do odjazdu autobusu, więc stwierdziliśmy, że nie warto tego marnować i porobić ostatnie zdjecia. 

 





A moim najlepszym fotografem była Wiktoria Świadek z którą nigdyyy mi się nie nudzi !
 




  Dla ciekawskich :
Koszulka : H&M
Legginsy: H&M
Buty : H&M
Kurtka : Mustang Jeans 
Torba : Converse

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz