piątek, 8 maja 2015

Lublin. Majdanek. Obóz koncentracyjny.

  Moja szkoła zorganizowała wycieczkę do Lublina i na Majdanek. Zabrałam się z nimi. Lublin, jako miasto, okazał się przepięknym miejscem w ktorym mogłabym spokojnie zamieszkać w przyszłości. Stare miasto, zamki, mosty to wszystko zauroczyło mnie od razu. Dzisiaj mój post będzie poświęcony wypadem do Lublina oraz na Majdanek. 
   
Zbiórka była o 6:50 więc musiałam wstać wczesniej, żeby nie wyglądać jak postrzelone dziecko. O 7:15 wyruszyliśmy. Nie mogłam się doczekać zwiedzania Lublina, tak więc jazda autokarem trwała w nieskończoność. 

 Gdy dotarliśmy na miejsce, od razu się zakochałam. 


  


  Od zewnątrz zwiedzaliśmy zamek a następnie wyruszyliśmy szlakiem, który wyznaczyła nam przewodniczka. 





Na szczęście pogoda nam dopisywała, tak wiec humory rownież były pozytywne.


  
  Niestety gonił nas czas , wiec musieliśmy oprosić Lublin i jechac na Majdanek do obozu koncentracyjnego wtedy nastrój diametralnie się zmienił.


 Gdy dojechaliśmy, weszliśmy przez  bramę, ktora otworzyła oczy niektórym z nas i zamroziła krew w żyłach. Odwiedziliśmy koszmar wielu ludzi. Tych bezbronnych.

 
Przed nami stał barak w ktorym zabite zostały miliony ludzi. Musieliśmy to zobaczyc na własne oczy. O to, co zobaczyłam. Niby zwykły korytarz. Tylko, że prowadził do komory gazowej, ktora nie była zwykła. Zabijała ludzi.

  
 
Baraków takich, jak ten nie było kilka. Było ich setki.


Majdanek, miejsce które wywarło na mnie ogromne wrażenie. Sprawiło, że serce biło coraz szybciej lub odwrotnie. Zatrzymało się. Miejsce, które powinno się odwiedzić, by widzieć to na własne oczy. Widzieć żywe dowody zbrodni.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz