środa, 25 lutego 2015

Epidemia grypy, czyli jak do tego nie dopuścić lub jak z tym walczyć domowymi sposobami

  Niestety, jak mozna zauważyć czytając tytuł, zachorowałam. Gorączka, bóle głowy i gardła, osłabienie, to wszystko u  mnie się pojawiło. Lekarka przepisała mi kilka lekarstw, ale powiedziała takze, aby leczyć to 'domowymi sposobami'. 
 
Jakie to sposoby ?

Za chwileczkę podam wam kilka skutecznych i starych jak świat domowych lekarstw, które przekazał mi dziadek i tata. 


Pierwszy sposob:
✔️ czosnek  

Tak, to nie są żadne żarty. Czosnek sam w sobie jest czystym antybiotykiem i likwiduje wirusy, bakterie, ale także, gdy nic nam nie dolega, możemy go spożywać w ramach profilaktyki. Działa rownież na odporność i wzmocnienie. 

Jako ciekawostkę powiem Wam, że spożywanie jednego ząbka czosnku 2-3 razy w tygodniu zmniejsza ryzyko zachorowania na raka. 

Czosnek możemy jesc na wiele sposobów. Nie zawsze musi to byc gryzienie go w całości. Zmiażdżony ząbek możemy zjesc na łyżce z miodem i soku z cytryny lub na posmarowanym  masłem kawałku chleba. 



Drugi sposób:   

✔️ ciepłe mleko z masłem i miodem przed snem

Zapewne znacie tą starą metodę. Mleko wypite przed snem pomaga w zasypianiu  a połączone z odrobina masła i łyżką miodu działa kojąco na gardło i zmniejsza temperaturę. 


Sposób trzeci :

✔️ herbata z syropu domowej roboty z bzu

Bez na wiele właściwości bakteriobojczych i zmniejszających temperaturę ciała. Szczerze powiedziawszy nie wiem, jak robi się ten syrop, gdyż takimi sprawami zajmuje się mój dziadek z babcią, a ja nigdy o to nie pytałam. Jeżeli ktoś bedzie chętny na przepis z tym lekarstwem, proszę pytać a postaram się dowiedzieć :) 
A na marginesie powiem, że herbata zrobiona z tego syropu  jest przepyszna ! Bardzo słodka, ale nie powoduje, że mdli :) 


   To tyle jesli chodzi o znane mi i stosowane domowe sposoby w  walce z chorobami. Pamiętajcie, że na odporność najlepszy jest CZOSNEK. Tylko najlepiej jest jesc go na wieczor lub, jak wolicie, po południu, gdyż osoby z którymi będziecie rozmawiać nie bedą chętne przebywać w waszym towarzystwie ;) To taka rada :D 

Komentarze mile widziane :) 




środa, 18 lutego 2015

Mała Zmianka & różnice między muffinkami a babeczkami

Hej wszystkim ! 



Od paru dni myślałam aby zmienić tematykę mojego bloga. A mianowicie od teraz bedzie on kulinarno-dietetyczny połączony ze zdrowym odżywianiem i innymi rzeczami związanymi z gotowaniem. Jeżeli ktos ma jakies obiekcje czy jest w jakis sposób mu to się nie podoba to proszę tego nie czytać i nie odwiedzać mojego bloga ;) 

   Dobra, przechodzę do głównego tematu. Tak więc czy jest jakaś różnica między muffinami a babeczkami? Na codzień nie myślimy o tym czy babeczki sa babeczkami czy jednak muffinami. Postanowiłam, że oświetlenie was i powiem w czym tkwi tajemnica. 

Muffiny:

Nie są niczym nadziewane, polane czy przykryte. W odróżnieniu od babeczek nie są takie delikatne i leciutkie. Ciasto na  Muffiny NIE MIKSUJEMY MIKSEREM ! 
Kilka ruchów do delikatnego połączenia sie składników wystarczy. Wtedy muffiny ładnie nam urosną. 


Babeczki:

Dają wieksze pole do popisu. Można je dekorować, nadziewać, bo to ciasto nie nie urośnie nam tak, jak ciasto muffinowe. Dozwolone, a nawet wskazane jest łączenie składników za pomocą miksera. Ciasto jest delikatne, lekkie i puszyste. 

Mam nadzieję, że od tej pory każdy bedzie odróżniał babeczki od muffinek i że pomysł z inną tematyką bloga bedzie miał wielu wielbicieli ;) 

Na koniec dodam kilka zdjęć obrazujących babeczki i muffiny.
 

Babeczki :

 

Fot. Wiktoria Świadek @w_iktor_ia



Muffiny






niedziela, 8 lutego 2015

Babeczkowa niedziela :)

Witajcie.
Na początku chciałabym powiedzieć, że ostatnio nie miałam czasu na napisanie żadnego postu na moim blogu. Jednakże z tego, że dziś jest niedziela postanowiłam coś upiec i przekazać Wam kolejny przepis z 'Książki  Kucharskiej Julki'. A mianowicie deserem dnia są kokosowe babeczki z kawałkami czekolady.

Składniki : 
✔️150 g czekolady 
✔️150 g masła 
✔️ 1/2 szklanki wiórków kokosowych
✔️ 190 g cukru
✔️ 2 jajka
✔️ 170 ml mleka
✔️ 2 łyżeczki proszku do pieczenia
✔️ 1/2 łyżeczki sody
✔️ 2 łyżeczki olejku waniliowego
✔️ 1 łyżka cukru waniliowego 

Przygotowanie  :

Piekarnik nagrzać do 190* ( góra i doł bez termoobiegu). Formę na muffiny wyłożyć papilotkami. Masło roztopić i ostudzić. Czekoladę pokroić na małe kawałeczki. 

Mąkę przesiać do miski razem z proszkiem do pieczenia, sodą. Jeszcze raz przesiać w celu dokładnego wymieszania się składników. Dodać cukier, cukier waniliowy, wymieszać. 

Jajka rozmiksować w drugiej misce razem z mlekiem i olejkiem waniliowym. 

Teraz wszystkie składniki delikatnie łączymy: do sypkich składników dodajemy masę jajeczną i roztopione masło i po chwile posiekaną czekoladę. Mieszamy krótko. Ciasto ma być grudkowate ale mąka nie powinna być widoczna. 

Masę włożyć do papilotek i piec przez 28 minut w 190* az muffiny urosną, na wierzchu utworzy sie skorupka, a wetkniety patyczek bedzie suchy. 

SMACZNEGO !



Bardzo dobre i łatwe w przygotowaniu muffiny są dla większości osób przyjemną przerwą od pracy :) 

Po upieczeniu muffinki poszły jedna za drugą i ledwo co udało mi się kilka uratować, aby poczęstować łasuchów ze szkoły ;) 


   

Mam nadzieje, że ktoś się skusi na takie pyszności i życzę smacznego !;)