Znam kilka skutecznych rad dla dobra naszej figury.
Pierwsza rada
Zanim siądziesz do wielkanocnego śniadania i rzucisz się na jedzenie wypij szklankę wody lub herbaty zielonej. W ten sposób przyspieszysz metabolizm i zapełnisz żołądek i zjesz o połowe mniej.
Druga rada
Chcesz spróbować każdej przygotowanej potrawy, ale nie chcesz zbytnio przytyć? Nie ma problemu! Probój wszystkiego, ale nakładaj po jednej łyżce w małe talerze. W ten sposób optycznie bedziesz widzieć, że nalozyłes/ łas dużo i zjesz mniej.
Trzecia rada
Nie proś o dokładki! To najprostsza droga do przytycia. Nie możesz się oprzeć widoku dobrego jedzenia na stole i bierze cię chęć do wzięcia dokładki? Odejdź od niego. Idź na spacer z rodziną lub obejrzyj wspólne zdjecia. Tym samym spędzisz z nimi wspólnie czas i unikniesz
podjadania.
Czwarta rada
Czujesz ogromny i spichniety brzuch po jedzeniu i nie pomagają już żadne herbaty? Wypij wodę z imbirem. Przyspiesza przemianę materii i zlikwiduje ucisk w brzuchu.
Rada piąta
Jedz w określonych godzinach ( co 2-3 godziny). Pewnie myślisz, że to nierealne, bo jedzenie stoi na stole cały czas ? Odejdź od niego i zrób przerwę. Następnie po 2-3 godzinach możesz znowu coś zjesc, ale pamiętaj o małych porcjach i wypiciu wody przed zjedzeniem.
Stosując się do wymienionych wyżej rad napewno poradzisz sobie 'sylwetkowo' z tym czasem w roku.
Życzę wszystkim mokrego dyngusa, bogatego zajączka i smacznego jajka. Niech te święta, mimo pogody, bedą dla was rodzinnie udane :)

